W dobie rosnących cen surowca i braków kadrowych, czeski producent TOS Svitavy udowadnia, że kluczem do sukcesu tartaku jest połączenie pancernej konstrukcji z najnowszą myślą technologiczną. Flagowa wielopiła PWR 432 staje się symbolem tej filozofii, oferując wydajność, która pozwala konkurować z największymi graczami na świecie. Przyjrzyjmy się temu z bliska! Doświadczenie menedżerskie w służbie technologii Libor Klimpar, dyrektor generalny TOS Svitavy, z którym rozmawiam podczas targów Wood Tech Expo w Nadarzynie na stoisku firmy PENNY GONDEK (wieloletni przedstawiciel marki w Polsce), wnosi do firmy ponad 30-letnie doświadczenie zdobyte w wymagających sektorach przemysłu, m.in. przy produkcji agregatów hydraulicznych w firmie Bosch oraz w branży techniki tartacznej. To techniczne zaplecze pozwala mu postrzegać maszyny nie tylko jako narzędzia, ale jako element precyzyjnego ekosystemu. Od objęcia sterów w połowie 2025 roku, Klimpar kładzie nacisk na to, by maszyny TOS Svitavy odpowiadały na „żywy” charakter drewna, który wymaga zarówno siły, jak i precyzji.
PWR 432: Gigant w Twoim tartaku
Model PWR 432 to obecnie najważniejszy punkt w ofercie czeskiego producenta. Jest to największa i najsilniejsza wielopiła w portfolio firmy, zaprojektowana z myślą o najcięższych zadaniach. Jej konstrukcja pozwala na obróbkę praktycznie każdego rodzaju drewna, co czyni ją niezwykle uniwersalnym rozwiązaniem dla zakładów o zróżnicowanym profilu produkcji. To, co wyróżnia PWR 432 na tle konkurencji, to nie tylko surowa moc, ale przede wszystkim niezawodność. Maszyny te projektowane są na dekady – w wielu zakładach wciąż bezawaryjnie pracują jednostki dostarczone 10 czy 20 lat temu. Jak podkreśla Libor Klimpar, każda maszyna przed opuszczeniem fabryki jest poddawana rygorystycznym testom – „zabieganiu” – podczas których pracuje z konkretnym rodzajem drewna, aby upewnić się, że wszystkie podzespoły, w tym specjalnie hartowane wały, działają bez zarzutu.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz poniżej w obszernym artykule…

